Kiedy myślimy o serwowaniu doskonałych dań w naszych lokalach gastronomicznych, skupiamy się na najwyższej jakości składnikach, idealnych proporcjach przypraw i zniewalającym wyglądzie potrawy na talerzu. Jednak w dzisiejszych czasach, musimy spojrzeć znacznie głębiej. Zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę podajesz swoim gościom razem z wyśmienitym posiłkiem wydawanym na wynos? Jako zespół Cantino, grupy pasjonatów ekologii i innowacyjnych rozwiązań, czujemy się w obowiązku poruszyć niezwykle ważny temat, który dotyka nas wszystkich. Tym niewidzialnym wrogiem jest mikroplastik, który szturmem wdarł się do naszej codzienności. W tym artykule przyjrzymy się dokładnie, czym on jest, skąd bierze się w naszym otoczeniu i dlaczego dla dobra Twoich klientów oraz wizerunku Twojej marki, musisz natychmiast wyeliminować go ze swojej restauracji.
Zacznijmy od podstaw, aby w pełni zrozumieć skalę problemu. Mikroplastik to nic innego jak drobiny tworzyw sztucznych o średnicy mniejszej niż 5 milimetrów. Część z nich to tak zwany mikroplastik pierwotny, celowo produkowany w mikroskopijnych rozmiarach, a część to mikroplastik wtórny, powstający w wyniku powolnego rozpadu większych odpadów plastikowych, takich jak butelki, siatki czy tanie opakowania jednorazowe, pod wpływem promieniowania słonecznego, fal morskich i uszkodzeń mechanicznych. Z racji swoich mikroskopijnych rozmiarów, te szkodliwe cząsteczki z niezwykłą łatwością rozprzestrzeniają się w środowisku, stając się nieodłącznym, choć wysoce niepożądanym elementem naszego życia. Jako przedstawiciele branży HORECA, mamy w swoich rękach ogromną moc sprawczą, aby zatrzymać ten toksyczny obieg.
Wszechobecny problem – gdzie znajduje się mikroplastik?
Zjawisko zanieczyszczenia mikroplastikiem przybrało w ostatnich latach wręcz apokaliptyczne rozmiary. To już nie jest tylko abstrakcyjny problem odległych oceanów, ale realne zagrożenie, które dosłownie gości na naszych talerzach i w naszych szklankach. Zastanówmy się, jak to wygląda w praktyce. Ogromnym wyzwaniem jest mikroplastik w wodzie, który odnajdujemy nie tylko w morzach i rzekach, ale również w wodzie kranowej na całym świecie, a co gorsza – w wodzie butelkowanej. Badania naukowe wielokrotnie dowiodły, że otwierając plastikową butelkę wody mineralnej, do samego płynu uwalniają się tysiące mikroskopijnych cząsteczek plastiku z zakrętki i gwintu. Niestety, standardowe systemy filtracji często nie są w stanie wyłapać najmniejszych drobin, przez co ten syntetyczny dodatek trafia prosto do naszych organizmów.

Woda to jednak zaledwie początek góry lodowej. Niezwykle niepokojącym zjawiskiem jest mikroplastik w jedzeniu. Ze względu na powszechne zanieczyszczenie wód, te maleńkie cząsteczki są mylone z pożywieniem przez plankton, który z kolei jest zjadany przez mniejsze ryby, a te przez większe drapieżniki. W ten sposób mikroplastik pnie się po szczeblach łańcucha pokarmowego, trafiając ostatecznie na talerze w postaci pysznego łososia czy owoców morza. Co więcej, znajdziemy go również w soli morskiej, którą na co dzień przyprawiamy nasze kulinarne arcydzieła, a nawet w miodzie czy piwie. Drobinki plastiku unoszą się także w powietrzu, skąd opadają na uprawy rolnicze, wnikając w struktury warzyw i owoców, co czyni ten problem zanieczyszczenia środowiska naturalnego jeszcze bardziej złożonym i trudnym do wyeliminowania.
Dla wielu osób szokującym odkryciem jest fakt, jak ogromne ilości zanieczyszczeń potrafimy wygenerować podczas z pozoru relaksującej czynności. Zwróćmy uwagę na mikroplastik w herbacie. Badania kanadyjskich naukowców udowodniły, że zaparzenie tylko jednej, popularnej torebki herbaty wykonanej z nylonu lub PET w temperaturze 95 stopni Celsjusza powoduje uwolnienie do naparu aż 11,6 miliarda cząsteczek mikroplastiku oraz 3,1 miliarda cząsteczek nanoplastiku. To liczby, które przyprawiają o zawrót głowy! Zamiast zdrowego, rozgrzewającego napoju, serwujemy sobie i naszym gościom chemiczną zupę.
Jak mikroplastik wpływa na zdrowie?
Przejdźmy do najważniejszej kwestii z punktu widzenia każdego człowieka. To, jak mikroplastik wpływa na zdrowie, jest obecnie przedmiotem intensywnych badań naukowców na całym świecie, a ich dotychczasowe wyniki są bardzo niepokojące. Drobiny plastiku, które spożywamy, nie przechodzą przez nasz układ pokarmowy obojętnie. Te najmniejsze, określane mianem nanoplastiku, potrafią przenikać przez bariery jelitowe prosto do krwiobiegu, z którym wędrują po całym ciele. Prowadzi to do zjawiska, jakim jest gromadzenie się w tkankach i narządach wewnętrznych, w tym w wątrobie, nerkach, a nawet w ludzkim łożysku i mleku matki. Organizm traktuje te cząsteczki jako ciała obce, co może inicjować przewlekłe stany zapalne, stres oksydacyjny i uszkodzenia na poziomie komórkowym.
Dodatkowym, niezwykle groźnym aspektem jest to, że mikroplastik działa jak swoista gąbka dla innych zanieczyszczeń. Na swojej powierzchni adsorbuje metale ciężkie, pestycydy i bakterie z otoczenia, wprowadzając je prosto do naszego krwiobiegu. Sam plastik również nie jest obojętny chemicznie. Zawiera liczne dodatki ulepszające, takie jak ftalany czy bisfenol A (BPA), które mają udowodniony, destrukcyjny wpływ na układ hormonalny. Substancje te naśladują ludzkie hormony, prowadząc do zaburzeń płodności, problemów z tarczycą, otyłości, a nawet zwiększając ryzyko chorób nowotworowych. Kiedy uświadomisz sobie te wszystkie fakty, zrozumiesz, jak gigantyczna odpowiedzialność spoczywa na barkach branży gastronomicznej. Podając klientowi jedzenie w nieodpowiednim opakowaniu, nie tylko psujesz smak potrawy, ale dosłownie serwujesz mu toksyczne substancje chemiczne.
Mikroplastik w gastronomii – grzechy główne
Niestety, gastronomia przez lata dokładała potężną cegiełkę do światowego kryzysu plastikowego. Pora uderzyć się w pierś i przeanalizować największe błędy, które wciąż nagminnie popełniane są w wielu lokalach. Numerem jeden na czarnej liście są tanie pojemniki styropianowe (wykonane z polistyrenu ekspandowanego - EPS). Choć kuszą ekstremalnie niską ceną i dobrze trzymają ciepło, są prawdziwym przekleństwem dla środowiska i zdrowia. Styropian bardzo łatwo się kruszy, a jego drobinki od razu stają się mikroplastikiem. Co gorsza, w kontakcie z gorącym i tłustym jedzeniem, uwalnia toksyczny styren, który przenika bezpośrednio do serwowanego przez Ciebie obiadu. Czy naprawdę chcesz, aby Twoja marka była kojarzona z podawaniem trucizny?
Kolejnym ogromnym grzechem są słabej jakości plastikowe sztućce oraz tanie, plastikowe miski i pojemniki wykonane z polipropylenu (PP) lub polistyrenu (PS). Kiedy wydajesz klientowi gorącą zupę w cienkim, plastikowym pojemniku, dochodzi do katastrofy. Pod wpływem wysokiej temperatury, a także obecności tłuszczów i kwasów (np. z sosu pomidorowego czy cytryny), struktura plastiku staje się niestabilna i gwałtownie uwalnia miliony cząsteczek mikroplastiku prosto do jedzenia. Podobnie wygląda sytuacja z popularnymi niegdyś plastikowymi kubeczkami do gorącej kawy czy herbaty. Świadomy konsument, widząc topiący się w palcach, parzący plastikowy kubek, poczuje jedynie niesmak i z pewnością nie wróci do Twojego lokalu. Dziś klienci są wyedukowani i oczekują od restauratorów odpowiedzialności.
Bezpieczne alternatywy – jak skutecznie zastąpić plastik w gastronomii?
Na szczęście, jako branża, nie jesteśmy bezradni. Istnieją sprawdzone sposoby, aby serwować dania na wynos w sposób elegancki, bezpieczny dla zdrowia i całkowicie neutralny dla naszej planety. Zamiast szkodliwego plastiku i styropianu, warto sięgnąć po opakowania z trzciny cukrowej. To w 100% naturalny materiał powstający jako produkt uboczny przy produkcji cukru. Pojemniki te są sztywne, odporne na tłuszcz i wilgoć, a co najważniejsze – doskonale radzą sobie z wysokimi temperaturami potraw. Nawet pod wpływem wrzącej zupy nie uwalniają absolutnie żadnych toksycznych substancji, a po zużyciu w krótkim czasie ulegają rozkładowi, zamieniając się w biomasę. W Cantino od lat edukujemy na ten temat i promujemy to rozwiązanie, widząc, jak doskonale sprawdza się w codziennej pracy lokali gastronomicznych.

Z kolei do zimnych napojów, deserów czy sałatek świetną alternatywą są krystalicznie czyste kubki, pojemniki garmażeryjne oraz sztućce z PLA (polilaktydu), pozyskiwanego m.in. z mączki kukurydzianej. PLA wygląda i zachowuje się jak tradycyjny plastik, ale w rzeczywistości jest w pełni biodegradowalnym polimerem roślinnym. Używając takich sztućców, masz stuprocentową pewność, że Twój klient nie połyka mikroplastiku wraz ze swoim lunchem. Ekologiczną rewolucję wspierają dziś także innowacyjne, jadalne naczynia z otrąb pszennych, które są absolutnym hitem plenerowych eventów i festiwali food trucków, oraz bezpieczne, biodegradowalne kubki papierowe z powłokami wolnymi od standardowych, pękających pod wpływem ciepła folii. Zastępując ropopochodny plastik materiałami pochodzenia naturalnego, nie tylko dbasz o zdrowie konsumentów. Przede wszystkim windujesz prestiż swojego lokalu, udowadniając, że za Twoim biznesem stoją autentyczne wartości i troska o otoczenie.
Podsumowanie
Wyeliminowanie mikroplastiku z przestrzeni Twojej restauracji to dziś absolutna konieczność, podyktowana przede wszystkim troską o zdrowie Twoich klientów i kondycję naszej planety. Wiemy doskonale, że zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń i poszukiwanie bezpiecznych alternatyw bywa sporym wyzwaniem logistycznym, ale zdecydowanie warto je podjąć, by budować odpowiedzialną, nowoczesną markę. Jeśli zastanawiasz się, od czego zacząć tę transformację, z chęcią wyślemy Ci darmowe próbki ekologicznych opakowań. Dzięki temu możesz bez żadnych zobowiązań przetestować nowe rozwiązania na własnych daniach i sprawdzić, jak zachowują się w warunkach Twojej kuchni.
Ponieważ w branży HORECA czas zawsze gra kluczową rolę, staramy się maksymalnie uprościć Twoje codzienne zatowarowanie. Każde zamówienie złożone do godziny 14:00 wysyłamy jeszcze tego samego dnia, aby bezpieczne naczynia docierały do lokalu bez stresujących opóźnień. Nie czekaj, aż wymuszą to na Tobie przepisy czy działania konkurencji – już teraz wyeliminuj mikroplastik ze swoich dań na wynos i serwuj gościom najwyższą jakość, do której będą wracać z pełnym zaufaniem.
Sprawdź także: JAKIE OPAKOWANIA SĄ NAJMNIEJ UCIĄŻLIWE DLA ŚRODOWISKA.
Źródła:
- Orb Media (2017–2018): Invisibles: The Plastic Inside Us
- WHO (2019): Microplastics in drinking-water
- Endocrine Society: Endocrine-Disrupting Chemicals (EDCs)
- Uniwersytet McGill (2019): Plastic Teabags Release Billions of Microparticles and Nanoparticles into Tea
- Vrije Universiteit Amsterdam (2022): Discovery and quantification of plastic particle pollution in human blood
- Szpital Fatebenefratelli w Rzymie (2020): Plasticenta: First evidence of microplastics in human placenta
- ECHA (Europejska Agencja Chemikaliów): Wytyczne i dane toksykologiczne